niedziela, 3 listopada 2019

Czy szatan istnieje naprawdę? - Niebezpieczeństwo praktyk okultystycznych.

W ostatnich dniach rozpętała się medialna burza  wokół pewnego trzynastolatka z Bełchatowa, który w Kościele podczas Mszy świętej przyjął do ust komunię po czym ją wypluł i schował do kieszeni. Wydarzenie to nie uszło uwagi tych, którzy w pobliżu się znajdowali. Naturalną reakcją było
oburzenie i słuszne podejrzenie profanacji Ciała Pana Jezusa w duchowej postaci komunikanta, którego wierni z całym szacunkiem przyjmując do ust wierzą w rzeczywistą obecność Pana Jezusa w Komunii Świętej, co niejednokrotnie było potwierdzeniem w Cudach Eucharystycznych, które na przestrzeni wielu lat i wieków miały miejsce w licznych zakątkach świata. Chłopca zatrzymano żądając wyjaśnienia dlaczego on to zrobił, pomimo tego szarpał się i trzykrotnie usiłował uciec, co wskazuje na celowość jego czynu, którego dokonał z określonym zamiarem, ponieważ w każdym innym przypadku nie usiłowałby uciekać. Kapłani wobec prób jego ucieczki wezwali policję obawiając się profanacji świętej /konsekrowanej/ Hostii, co już niejednokrotnie w historii Kościoła miało miejsce. W końcu wystraszony chłopak połknął komunikant, a na miejscu znalazła się też matka chłopca.
MATKA BOŻA WŁODZIMIERSKA
Wyk. Ryszard Sziler

W związku z powyższym wydarzeniem w internecie zawrzało i wylała się fala hejtu i pomyj na głowę kapłanów, którzy wezwali policję do dziecka, a które się im wyrywało i usiłowało uciec z komunikantem. Odsadzono ich od czci i godności.  Mało tego, skierowano skargę do Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych choć opisane wydarzenie chyba nie wiele miało z tym wspólnego. Kapłani oskarżani są o naruszanie prawa, o pozbawienie wolności nieletniego - bo nie dano mu uciec z komunikantem. Kapłani oskarżani są  o zastosowanie przemocy w stosunku do osoby nieletniej a nawet o mobbing. Z przerażeniem czytałam te wszystkie komentarze w internecie, a było ich mnóstwo; żadnej rzeczowej analizy sytuacji, ale dużo deklaracji, że dana osoba do Kościoła już nie pójdzie /podejrzewam, że te osoby które składają takie deklaracje już od dawna do Kościoła nie chodzą.../, że chłopak wystraszony /myślę, ze komuś wystraszonemu nie przyszłoby do głowy uciekać.../, będzie miał teraz traumę do końca życia i nigdy już do Kościoła nie pójdzie. Chłopak twierdził, że podobno ząb go bolał, tyle, że komunikant rozpuszcza się na języku i nie ma potrzeby go gryźć. Nie wytrzymuje też próby twierdzenie, iż nie wiedział on, że Komunię przyjętą do ust należy połknąć. Trzynaście lat chłopak - to wiek taki, że coś już o życiu się wie, a skoro mógł komunikować - to znaczy, że miał już doświadczenia z przeszłości choćby wtedy, gdy przystępował do Pierwszej w życiu Komunii Świętej. I z całą pewnością jej wtedy nie wypluł bo podczas tak wielkiej uroczystości wydarzenie takie nie umknęłoby uwagi. Wobec takiego stanu rzeczy, te wszystkie komentarze pełne nienawiści i obelg rzucanych na tychże kapłanów - nie mają żadnego uzasadnienia.

Zechciejmy spojrzeć na całą tą sprawę pod innym zupełnie kątem, co o dziwo, nikomu nie przyszło do głowy. Kapłani wiedzą, że niejednokrotnie wykradano z Kościoła konsekrowane komunikanty, które używane były następnie podczas czarnych mszy przez satanistów i czcicieli szatana przywołując jego obecność. Dorośli, którzy świadomie i dobrowolnie weszli w różne tajne związki zwłaszcza masońskie często podczas swoich zgromadzeń odprawiają właśnie takie czarne msze podczas których oddają cześć szatanowi chcąc osiągnąć znane im efekty czy uzyskać od szatana jakieś przywileje /które zawsze nieuczciwą drogą są zdobywane/. Wiedza o takich praktykach rozchodzi się różnymi kanałami, internet jest kopalnią nie tylko tej dobrej wiedzy, która prowadzi w dobrym kierunku, ale też tej złej wiedzy, która niszczy i deprawuje. Młodzież ciekawa świata wchodząc na różne strony w internecie przyswaja sobie także tą złą wiedzę tak zwaną tajemną, która wzbudza ich ciekawość i skłania do zaspokajania tej ciekawości, wprowadzając w życie różne praktyki.  Kiedyś słyszałam jak dwóch nastolatków założyło się, że jednemu z nich uda się wynieść z Kościoła konsekrowaną Hostię. Nie twierdzę, że tak było w tym przypadku, choć też mogło i tak być, bądź też dla pewnych celów niekoniecznie dobrych, ta Hosta mogła być wyniesiona.


W każdym bądź razie kapłani nie mogą nie reagować na takie wydarzenia, gdy one mają miejsce. Konsekrowana Hostia to nie jest zwykły kawałek opłatka jak to większość w internecie opisywała. Niejednokrotnie używa się ich do czarnych mszy i praktyk okultystycznych, podczas, których często dochodzi do opętania przez szatana. Młodzież nieświadoma tych zagrożeń  z samej ciekawości urządza różne praktyki, usiłując zobaczyć i sprawdzić jak to działa, a skutki bywają później opłakane.

Znam ludzi, którzy opowiadali mi, że czują, iż ktoś za nimi cały czas chodzi i każe im odebrać sobie życie; straszy, że zniszczy całą ich rodzinę. Wyobraźcie sobie, że ktokolwiek z was cały czas bez chwili przerwy słyszy w swojej głowie takie teksty; przecież to można byłoby od tego naprawdę zwariować. - Czy ci młodzi ludzie, którzy urządzają sobie zabawy organizując msze satanistyczne i wzywając obecności szatana  chcą rzeczywiście tego? - Czy będą w stanie oprzeć się takiemu działaniu, by nie zrobić sobie czy komuś krzywdy? Wątpię.

Kiedyś będąc na mieście zaczęło robić mi się słabo, czułam, że coś niedobrego dzieje się z moim sercem, a że w pobliżu był szpital zgłosiłam się na Izbę Przyjęć by mi udzielono doraźnej pomocy. Przede mną była młoda dziewczyna z różnymi dolegliwościami bólowymi. Zaczęłam z nią rozmowę i opowiedziała mi, że nie tylko słyszy cały czas jakieś głosy, które każą jej odebrać sobie życie strasząc również, że zniszczą całą jej rodzinę, ale także od czasu  gdy brała udział wraz z kolegami i koleżankami udział w seansie spirytystycznym zaczęły się jej problemy zdrowotne, a jakiekolwiek badania niczego nie wykazują, chodzi od lekarza do lekarza i nikt nie jest w stanie jej pomóc. Poradziłam jej, aby poszukała kapłana egzorcysty i żeby do niego zwróciła się o pomoc, bo w tej sytuacji żaden lekarz jej nie pomoże. Szatan, który opętuje człowieka działa także na ciało, nie tylko na sferę ducha /np. głosy/ i może doprowadzić do szeregu dolegliwości wobec których i w sytuacji których medycyna jest bezradna.

Szatan nienawidzi człowieka i gdyby mógł zgniótłby każdego z nas jednym  - jak ja to mówię - zamachnięciem swego ogona, ale nie wolno mu nic uczynić na co mu Pan Bóg nie zezwoli, nic więcej nad to. Kiedyś na zaproszenie pewnego Proboszcza miałam prelekcje na temat działania szatana w jednej ze szkół dla różnych wiekowo klas. Gdy weszłam do najstarszej klasy na moje wejście zareagowano ogólnym hałasem i śmiechem; wiedzieli już z czym do nich przyszłam. Nie sposób było ich uciszyć. W pewnym momencie powiedziałam: " Gdybyście zobaczyli jak naprawdę wygląda szatan, byście ze strachu uciekali gdzie pieprz rośnie, nie byłoby wtedy wam tak do śmiechu"... Padło pytanie: "A pani go widziała"? - "Tak, widziałam", powiedziałam zgodnie z prawdą...

A jaka to była prawda?

Byłam tak samo zbuntowana jak wiele dzisiejszej młodzieży. Dużo złego wynosi się z domu. Przynajmniej tak było u mnie. Często uciekałam z domu, doświadczając różnych brudnych stron życia; gdy mnie zatrzymywano zawożono mnie na Izbę Dziecka, później była sprawa w Sądzie dla nieletnich, trafiłam do Schroniska dla nieletnich; prawie otarłam się o Zakład poprawczy... i o takich, którzy nawet jako nieletni mieli już za sobą różne wyroki. Trudne były koleje mojego życia nim zaczęłam szukać Boga, który "tyle zła na świat sprowadza". I... ten Bóg, którego oskarżałam o wszelkie zło jakie istnieje na tym świecie ukazał mi prawdziwego sprawcę zła jakim jest szatan. Były to tak przerażające widzenia, że bez szczególnej pomocy i łaski nie byłabym w stanie tego przeżyć. Tego nie da się opisać dokładnie ani opowiedzieć, bo są to widzenia pozazmysłowe w sferze ducha, coś czego żadne oko ludzkie nie jest w stanie zobaczyć. - Oczywiście, tam wtedy w szkole tego już nie powiedziałam, ale nagle zrobiło się tak cicho, "jakby makiem zasiał" i mogłam dalej kontynuować opowiadając im  świadectwo swojego życia, w którym ewidentnie prym wiódł szatan wodząc mnie za nos.
NIEBO I PIEKŁO
Widzenie szatana jako sprawcy wszelkiego zła, doprowadziło do mojego nawrócenia do Boga. Wiedziałam, że zobaczyłam coś, czego nikt zobaczyć nie może i nawet nie wie, że takie monstrum może w człowieku istnieć. Zapragnęłam dalsze swe życie poświęcić Bogu i pomagać innym. Rozpoczęłam swoistą walkę z szatanem odmawiając egzorcyzmy (prywatnie w sposób duchowy, w zaciszu swoich czterech ścian; publiczne egzorcyzmy są zarezerwowane tylko dla kapłanów i to wyznaczonych do tego celu przez Biskupa danego miejsca; więc nie należy jedne z drugimi utożsamiać), za tych co do których uważałam, że w jakiś sposób oddani są złu. Wchodząc we współpracę z pewnym kapłanem drukowane były w tamtych latach moje świadectwa na skuteczność odmawianych przeze mnie egzorcyzmów. Różne osoby wówczas szukały ze mną kontaktu nie mogąc nigdzie znaleźć potrzebnej pomocy. W tamtych latach było zaledwie tylko kilku egzorcystów na całą Polskę. Słuchałam różnych strasznych opowieści.

Św. Michał Archanioł
Pawlikowice - Główny Ołtarz
Kiedyś, gdy byłam u pewnej znajomej ta opowiedziała mi, że idąc za czyjąś radą oddała się szatanowi, by ten uwolnił ją od jej męża, z powodu którego dużo wycierpiała, ponieważ był alkoholikiem. Gdy pewnego razu przyszła niespodziewanie do domu zobaczyła pętlę na jego szyi, a on za chwilę miał się powiesić. Przyszła w samą porę; inaczej miałaby śmierć człowieka na swoim sumieniu i choć zapewne by za to przed sądem nie poniosła odpowiedzialności /w przypadku śmierci samobójczej/, ale już z piekła to chyba by raczej nie wyszła - dotąd dokąd przynajmniej nie wyznałaby tego grzechu na Spowiedzi świętej starając się za niego odpokutować. Podczas mojej rozmowy z tą kobietą wyszły na jaw także jej praktyki okultystyczne w związku z czym udzieliłam jej pewnych wskazówek jak się uwolnić od konsekwencji takich praktyk. W ten sposób "naraziłam się" szatanowi i postanowił się na mnie zemścić. Wychodząc od niej gdy się ubierałam zobaczyłam jeden ze swoich butów przecięty równo jakby żyletką. Ze znajomą cały czas siedziałyśmy razem, wiec ona tego zrobić nie mogła, zaś już w domu, bluzkę, którą miałam wówczas na sobie też zobaczyłam rękaw przy niej równo jakby żyletką rozcięty. Ubierając się nie mogłabym tego nie zauważyć, bo rozcięcie to było bardzo duże. W przyszłości jeszcze niejednokrotnie doświadczałam zemsty szatana.

Szatan zawsze działa w ciemności chcąc być niezauważalnym. I to jest przyczyna dla której nigdy nie przyzna się nikt ktokolwiek dobrowolnie oddał się szatanowi jako narzędzie do niszczenia innych. A im większą ktoś funkcję sprawuje, tym więcej zła czynić może mając do tego wszelkie narzędzia i możliwości.
Oferta pracy

Obecność szatana i piekła jest rzeczywistością. Z ogniem igrają ci, co się do niego zbliżają, dla jakichkolwiek korzyści tego świata. Ceną jest wieczne potępienie. Niekiedy ludzie uratowani ze stanu śmierci klinicznej mieli doświadczenie przedsmaku piekła. Każdy z nich później radykalnie zmieniał swoje życie. Niech to będzie przestrogą dla tych, kto chce wejść w romans z szatanem. Szatan najpierw wykorzysta swoją ofiarę do swoich celów a jak już mu jest ona do niczego niepotrzebna porzuca ją jak zużytą szmatę. A powracając do tego chłopca, który usiłował wynieść z Kościoła konsekrowaną Hostę, kto wie jak by się potoczyły jego losy gdyby rzeczywiście wykorzystał ją do złych celów; szkoda, że o tym nikt nawet nie pomyślał rzucając się niczym wilki na kapłanów, którzy temu przeszkodzili.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz